Translate

niedziela, 28 grudnia 2014

Rozdział 2

                         Rozdział 2 J J

                                                                                           ^^ Perspektywa Aurory ^^  Jest już po dziewiątej  , a Julia jeszcze nie wstała . Ja wiem , że są wakacje i , że moja siostra to śpioch i leniuch no , ale proszę ile można spać ?! Ja już dawno umyłam się , umyłam włosy , wysuszyłam je , ubrałam się , pomalowałam , zjadłam śniadanie i umyłam zęby , a tamten śpioch nawet nie podniósł się z łóżka . 

. 
                                                                                                – Jesteście już gotowe ? – zapytała mnie stojąca w drzwiach moja mama . Jest dyrektorką mojej szkoły . Powiem wam szczerze , że ma to swoje dobre strony , ale złych też jest całkiem sporo .                                                                        – No ja tak , a Julia no śpi – powiedziałam cicho , nie chciałam na nią skarżyć . To moja siostra i pomimo tego co ostatnio się działo mamy nadal się przyjaźnimy . O tym opowiem wam kiedy indziej , a będzie do tego dużo okazji . Dużo czasu spędzam na rozmyślenia                                     – Jak to przecież dziś przylatuje Acacia  – powiedziała i pokręciła głową . Acacia to kuzynka Juli i od ośmiu lat też moja . Julia pewnie o tym zapomniała . Czemu mnie to nie dziwi ?! Ona jest taka zapominalska , ale za to ją kocham . Jej wady robią z niej jeszcze słodszą osobę . Nie wiem jak ona to robi , ale tak jest .                                                         – Już po nią idę – zasalutowałam , po czym obie się zaśmiałyśmy .                                                                          – Ma dwadzieścia minut – powiedziała zza moich pleców .      – To niemożliwe – krzyknęłam i rzuciłam się w stronę schodów , a moja mama zaśmiała się z mojego zachowania , ale było całkowicie na miejscu . Julka strasznie się guzdrze i samo obudzenie jej zajmie mi jakieś pięć minut , bo dziewczyna ma twardy sen . Wbiegłam po schodach o mało co nie potykając się o własne nogi . Wparowałam do jej pokoju , który znajduje się naprzeciwko mojego . Już po wyglądzie naszych pokoi można zobaczyć jak bardzo się różnimy , ale to nie jest w tej chwili ważne .                             – Pobudka ! Pobudka ! Wstać ! – darłam się na całe gardło , nawet zmarły by to usłyszał . Zwrot ten pamiętam jeszcze z czasów kiedy byłam skautem . Powtarzałam to dopóki nie okazała jakiś znaków życia , a mówiąc okazywanie znaków życia macie rozumieć rzuceniem wiązankę przekleństw w moją stronę , a były to bardzo brzydkie słowa , więc może lepiej nie będę wam tego powtarzała                                   .  – Kobieto czy ty jesteś normalna ?! – warknęła i przekręciła się na brzuch po czym zakryła poduszką głowę . Wyglądała koszmarnie miała rozmazany makijaż i potargane włosy , a w powietrzu unosił się zapach alkohol pomieszany z dymem tytoniowym . No tak zapomniałam , że wczoraj była na imprezie , to dziś będzie nie do życia – świetnie . Jakie ja mam z nią trudne życie .  

                                                      
  – Och blondynko , blondynko – wymruczałam i pokręciłam głową .                                                                                       – Jak na mnie powiedziałaś ?! – krzyknęła i od razu podniosła się do pozycji siedzącej , a w jej oczach widoczny był gniew . Wiedziałam , że tak zareaguje ona nienawidzi jak tak się do niej mówi , a pozwala na to tylko jednej osobie – Neymarowi . Jest to chłopak należący do jej paczki . Kiedyś była to też moja paczka , ale już mówiłam o tym opowiem później . No razie wystarczy wam tylko tyle , że moja blondyneczka jest w nim zakochana na zabój .                        – Wiedziałam , że od razu wstaniesz – zaśmiałam się , za co oberwałam poduszką prosto w głowę , z czego zaśmiała się Julia .                                                                                       – Z jakiego powodu pokusiłaś się na taką próbę samobójczą i obudziłaś mnie tak wcześnie w wakacje ? – zapytała i śmiesznie zmrużyła oczy , ledwo powstrzymałam śmiech .     – Wcześnie ?! Dziewczyno jest już po dziewiątej , a powód mam dziś przyjeżdża Acacia zapomiałaś ?! – powiedziałam , a na moje słowa nastolatka natychmiast wyrwała z łóżka i pobiegła do łazienki .                                                               – Zaraz przyniosę ci ubrania – krzyknęłam po czym wybuchłam śmiechem . Poszłam do jej garderoby i bez dłuższego namysły wybrałam dla niej uubrania oczywiście takie które są w jej stylu . Swoją drogą to ciekawe kto sprzątał jej w garderobie , bo na pewno nie ona . Wzięłam wybrany wcześniej strój i zaniosłam go do łazienki . Zapukałam po czym na Hama weszłam do środka . Julia brała akurat prysznic , zostawiła ubrania na pralce i wyszłam . Zeszłam na dół do kuchni w celu zrobieniu jej śniadania , bo ona ma dwie lewe ręce jeśli chodzi o gotowanie , ale po dłuższym namyśle stwierdziłam , że nie warto , bo ona i tak rzadko je śniadanie , bo nigdy nie jest głodna , a tak po za tym mamy mało czasu . Ogólnie to Juluś mało ostatnio je . Po chwili do kuchni weszła mama .                                         – I jak gotowe ? – zapytała , ona sama gotowa była już do wyjścia , ja z resztą też , tylko musimy czekać na tego blond leniwca . Nie wiem czy określenie jej leniwcem jest dobre . Na nią powinno się raczej mówić blond , leniwa koala , bo jest tak słodka jak one . Tak Julia jest przesłodka jak taka mała dziewczynka . Tak samo też się zachowuje , czasami jest jak taka słodka idiotka . Na ogół jest zawsze wesoła i ciągle się śmieje . A ja ? Ja jestem jej przeciwieństwem . Jestem ta odpowiedzialna , rozsądna , spokojniejsza , lepiej się ucząca , ale też ta wredniejsza , ale dzięki temu , że tak mocno się różnimy jesteśmy takie zgrane i dobrze się dogadujemy mimo wszystko .                                                 – Jestem ! – krzyknęła Julka i zbiegła ze schodów przeskakując co dwa stopnie . Dziwne , że udało jej się nie wywrócić , bo Julia jest też łamagą i często się wywala .        – No to szybko idziemy do samochodu , bo się spóźnimy – powiedziała i ponagliła nas ręką . Poszłyśmy w stronę drzwi frontowych zatrzymując się w korytarzu i zakładając buty . Po czym wyszłyśmy z domu mama zamknęła dom , a my nie czekając na nią ruszyłyśmy w stronę garażu gdzie znajduje się samochód . Usiadłyśmy obie na tylnych siedzeniach . Nie odezwałyśmy się do siebie jeszcze ani słowem , a to dla tego , że jestem na nią zła , bo znów była na imprezie i znów się upiła , ale nie powiem do domu udało jej się wrócić po cichu . Ona nie odzywa się dla tego , bo wie co się święci i wie , że zaraz mogę wybuchnąć . Po chwili do samochodu wsiadła mama , a blondynka odetchnęła z ulgą , bo wie , że przy niej na nią nie nakrzyczę ech no i ma rację .                                 – Co tu tak cicho ? – zaśmiała się mama – Julciu zdrowa jesteś ? – zażartowała , Julka siedzi cicho tylko wtedy jak jest chora bądź smutna , a smutna jest rzadko . Nie jest też chora tylko ma kaca , miałam ogromną ochotę powiedzieć o tym mamie , ale rzeczą oczywistą jest to , że tego nie zrobię . Odwróciłam głowę w stronę okna i podziwiałam widoki zza oknem . Xenia to naprawdę piękne miasteczko . Nie jest zapełniono ono tylko nowymi budynkami , ale zachowane są też zabytki i stare kamienice . Miasteczko to ma swój urok . Po mimo tego , że pięćdziesiąt lat temu przeszło przez nie ogromne tornado powstało z popiołów i nadal jest piękne . 


Przez całą drogę z naszej wili na lotnisko Julia gadała o jakiś głupotach , ale widziałam , że sprawia jej to trudność , a teraz najchętniej poszła by spać . No cóż znam ją już jakiś czas i wiem o niej naprawdę dużo .                                                    – O już jesteśmy – odezwałam się pierwszy raz przez całą drogę w moim przypadku to nie jest dziwne . Tym samym uratowałam Julką i zmieniłam temat , bo naprawdę nie wiedziała o czym mówić .                                                        – No chyba przysnęłaś – zaśmiała się mama                       – A właśnie nie prawda podziwiałam piękne widoki zza okna – powiedziałam i spojrzałam na moją rodzicielkę .                       – To prawda jest pięknie – uśmiechnęła się do mnie .             – To co idziemy ? – zapytała z entuzjazmem tym samym zmieniając temat rozmowy . Czasami mam wrażenie , że ona uwielbia być w centrum uwagi , ale wiem , że są też sytuacje w których wolała by być niezauważalna . Julia to naprawdę skąp likowana nastolatka .                                                      – Tak , tak wychodzimy – uśmiechnęła się mama i poprawiła włosy , a ja wysiadłam z samochodu . Ruszyłam w stronę wejścia do gmachu lotniska , nie czekając na mamę ani Julkę . Po chwili dołączyły do mnie i razem weszłyśmy do budynku lotniska . Usiadłyśmy na ławkach nie daleko sklepiku z pamiątkami gdyż mama powiedziała , że umówiła się iż będziemy tu na nią czekać .



No , a więc tak dodałam 2 rozdział :D w sumie sama nwm dla czego xd tak jakoś chyba mi się nudziło :d 



Mam nadzieję , że wam się spodoba :*** 



O ile ktoś to wg czyta -,- 



Ale teraz już trzymam się tg i jak pojawi się 5 komentarzy  to dodam next <3 



Tak wiem to wymuszenie xd 
no ale co zrobisz ? nic pan nie zrobisz xd 



Komentarz = motywacja 



Wyrażajcie sw opinie :p 



Julka xoxo 



Dobranoc <3 
Miśki <3 



A zapomniałabym muszę jeszcze powiedzieć o pewnych zmianach :)) 
Postanowiłam , że w postach będę wstawiała zdjęcia i linki tak aby łatwiej było wam to sobie wyobrazić :)) 






10 komentarzy:

  1. Boskie to *.* Neymar <3 jestem ciekawa jak potoczy się to wszystko dalej a może jakiś romansik mmm :P hah czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się , że ci się podoba :*
      Przekonasz się co będzie dalej o ile będziesz to czytać :3
      haha :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Chciałam wstawić następny rozdział jak pod postem bd 5 komentarzy :d nie zaliczając oczywiście moich xd wiem , wiem szantaż xd ale doszłam do wniosku , że powinnam już wstawić :D no ale oczywiście jestem okropną łamagą i tak zupełnie przez przypadek zalałam komputer xd i niestety nie mg dodać nexta :d ale jak tylko mój lapek do mnie wróci to rozdział się pojawi c:

      Usuń
    2. Hahah okejj :D czekam <3

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się twoje opowiadanie:) mam nadzieje ze niedługo dodasz następny:)
    informuj mnie
    lucyandneymar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa <3
      Oczywiście , że cię poinformuję :*
      a na tw bloga obiecuję wpaść :3

      Usuń
  4. Bardzo fajne. Do tego takie długie rozdziały . Super !

    OdpowiedzUsuń