Rozdział
2 J
J
^^ Perspektywa Aurory ^^ Jest już po dziewiątej
, a Julia jeszcze nie wstała . Ja wiem , że są wakacje i , że moja
siostra to śpioch i leniuch no , ale proszę ile można spać ?! Ja już dawno
umyłam się , umyłam włosy , wysuszyłam je , ubrałam się , pomalowałam , zjadłam
śniadanie i umyłam zęby , a tamten śpioch nawet nie podniósł się z łóżka .
.
–
Jesteście już gotowe ? – zapytała mnie stojąca w drzwiach moja mama . Jest
dyrektorką mojej szkoły . Powiem wam szczerze , że ma to swoje dobre strony ,
ale złych też jest całkiem sporo . – No ja tak , a Julia
no śpi – powiedziałam cicho , nie chciałam na nią skarżyć . To moja siostra i
pomimo tego co ostatnio się działo mamy nadal się przyjaźnimy . O tym opowiem
wam kiedy indziej , a będzie do tego dużo okazji . Dużo czasu spędzam na
rozmyślenia – Jak
to przecież dziś przylatuje Acacia –
powiedziała i pokręciła głową . Acacia to kuzynka Juli i od ośmiu lat też moja
. Julia pewnie o tym zapomniała . Czemu mnie to nie dziwi ?! Ona jest taka
zapominalska , ale za to ją kocham . Jej wady robią z niej jeszcze słodszą
osobę . Nie wiem jak ona to robi , ale tak jest . – Już po nią
idę – zasalutowałam , po czym obie się zaśmiałyśmy . – Ma dwadzieścia minut – powiedziała
zza moich pleców . –
To niemożliwe – krzyknęłam i rzuciłam się w stronę schodów , a moja mama
zaśmiała się z mojego zachowania , ale było całkowicie na miejscu . Julka
strasznie się guzdrze i samo obudzenie jej zajmie mi jakieś pięć minut , bo
dziewczyna ma twardy sen . Wbiegłam po schodach o mało co nie potykając się o
własne nogi . Wparowałam do jej pokoju , który znajduje się naprzeciwko mojego
. Już po wyglądzie naszych pokoi można zobaczyć jak bardzo się różnimy , ale to nie jest w tej chwili ważne . –
Pobudka ! Pobudka ! Wstać ! – darłam się na całe gardło , nawet zmarły by to
usłyszał . Zwrot ten pamiętam jeszcze z czasów kiedy byłam skautem .
Powtarzałam to dopóki nie okazała jakiś znaków życia , a mówiąc okazywanie
znaków życia macie rozumieć rzuceniem wiązankę przekleństw w moją stronę , a
były to bardzo brzydkie słowa , więc może lepiej nie będę wam tego powtarzała . –
Kobieto czy ty jesteś normalna ?! – warknęła i przekręciła się na brzuch po
czym zakryła poduszką głowę . Wyglądała koszmarnie miała rozmazany makijaż i
potargane włosy , a w powietrzu unosił się zapach alkohol pomieszany z dymem
tytoniowym . No tak zapomniałam , że wczoraj była na imprezie , to dziś będzie
nie do życia – świetnie . Jakie ja mam z nią trudne życie .
– Och blondynko , blondynko – wymruczałam
i pokręciłam głową . – Jak na mnie
powiedziałaś ?! – krzyknęła i od razu podniosła się do pozycji siedzącej , a w
jej oczach widoczny był gniew . Wiedziałam , że tak zareaguje ona nienawidzi
jak tak się do niej mówi , a pozwala na to tylko jednej osobie – Neymarowi .
Jest to chłopak należący do jej paczki . Kiedyś była to też moja paczka , ale
już mówiłam o tym opowiem później . No razie wystarczy wam tylko tyle , że moja
blondyneczka jest w nim zakochana na zabój . – Wiedziałam , że od razu wstaniesz – zaśmiałam się , za co oberwałam
poduszką prosto w głowę , z czego zaśmiała się Julia . – Z jakiego powodu
pokusiłaś się na taką próbę samobójczą i obudziłaś mnie tak wcześnie w wakacje
? – zapytała i śmiesznie zmrużyła oczy , ledwo powstrzymałam śmiech . –
Wcześnie ?! Dziewczyno jest już po dziewiątej , a powód mam dziś przyjeżdża
Acacia zapomiałaś ?! – powiedziałam , a na moje słowa nastolatka natychmiast
wyrwała z łóżka i pobiegła do łazienki . – Zaraz przyniosę ci ubrania –
krzyknęłam po czym wybuchłam śmiechem . Poszłam do jej garderoby i bez
dłuższego namysły wybrałam dla niej uubrania oczywiście takie które są w jej
stylu . Swoją drogą to ciekawe kto sprzątał jej w garderobie , bo na pewno nie ona . Wzięłam wybrany wcześniej strój i
zaniosłam go do łazienki . Zapukałam po czym na Hama weszłam do środka . Julia
brała akurat prysznic , zostawiła ubrania na pralce i wyszłam . Zeszłam na dół
do kuchni w celu zrobieniu jej śniadania , bo ona ma dwie lewe ręce jeśli
chodzi o gotowanie , ale po dłuższym namyśle stwierdziłam , że nie warto , bo
ona i tak rzadko je śniadanie , bo nigdy nie jest głodna , a tak po za tym mamy
mało czasu . Ogólnie to Juluś mało ostatnio je . Po chwili do kuchni weszła
mama . – I jak
gotowe ? – zapytała , ona sama gotowa była już do wyjścia , ja z resztą też ,
tylko musimy czekać na tego blond leniwca . Nie wiem czy określenie jej
leniwcem jest dobre . Na nią powinno się raczej mówić blond , leniwa koala , bo
jest tak słodka jak one . Tak Julia jest przesłodka jak taka mała dziewczynka .
Tak samo też się zachowuje , czasami jest jak taka słodka idiotka . Na ogół
jest zawsze wesoła i ciągle się śmieje . A ja ? Ja jestem jej przeciwieństwem .
Jestem ta odpowiedzialna , rozsądna , spokojniejsza , lepiej się ucząca , ale
też ta wredniejsza , ale dzięki temu , że tak mocno się różnimy jesteśmy takie
zgrane i dobrze się dogadujemy mimo wszystko . – Jestem ! –
krzyknęła Julka i zbiegła ze schodów przeskakując co dwa stopnie . Dziwne , że
udało jej się nie wywrócić , bo Julia jest też łamagą i często się wywala
. – No
to szybko idziemy do samochodu , bo się spóźnimy – powiedziała i ponagliła nas
ręką . Poszłyśmy w stronę drzwi frontowych zatrzymując się w korytarzu i
zakładając buty . Po czym wyszłyśmy z domu mama zamknęła dom , a my nie
czekając na nią ruszyłyśmy w stronę garażu gdzie znajduje się samochód .
Usiadłyśmy obie na tylnych siedzeniach . Nie odezwałyśmy się do siebie jeszcze
ani słowem , a to dla tego , że jestem na nią zła , bo znów była na imprezie i
znów się upiła , ale nie powiem do domu udało jej się wrócić po cichu . Ona nie
odzywa się dla tego , bo wie co się święci i wie , że zaraz mogę wybuchnąć . Po
chwili do samochodu wsiadła mama , a blondynka odetchnęła z ulgą , bo wie , że
przy niej na nią nie nakrzyczę ech no i ma rację . – Co tu tak cicho ? – zaśmiała się mama – Julciu zdrowa jesteś ? –
zażartowała , Julka siedzi cicho tylko wtedy jak jest chora bądź smutna , a
smutna jest rzadko . Nie jest też chora tylko ma kaca , miałam ogromną ochotę
powiedzieć o tym mamie , ale rzeczą oczywistą jest to , że tego nie zrobię .
Odwróciłam głowę w stronę okna i podziwiałam widoki zza oknem . Xenia to
naprawdę piękne miasteczko . Nie jest zapełniono ono tylko nowymi budynkami ,
ale zachowane są też zabytki i stare kamienice . Miasteczko to ma swój urok .
Po mimo tego , że pięćdziesiąt lat temu przeszło przez nie ogromne tornado
powstało z popiołów i nadal jest piękne .
Przez całą drogę z naszej wili na
lotnisko Julia gadała o jakiś głupotach , ale widziałam , że sprawia jej to
trudność , a teraz najchętniej poszła by spać . No cóż znam ją już jakiś czas i
wiem o niej naprawdę dużo . – O
już jesteśmy – odezwałam się pierwszy raz przez całą drogę w moim przypadku to
nie jest dziwne . Tym samym uratowałam Julką i zmieniłam temat , bo naprawdę
nie wiedziała o czym mówić . – No chyba przysnęłaś – zaśmiała się mama –
A właśnie nie prawda podziwiałam piękne widoki zza okna – powiedziałam i
spojrzałam na moją rodzicielkę . – To prawda jest pięknie – uśmiechnęła się do mnie . – To co
idziemy ? – zapytała z entuzjazmem tym samym zmieniając temat rozmowy . Czasami
mam wrażenie , że ona uwielbia być w centrum uwagi , ale wiem , że są też
sytuacje w których wolała by być niezauważalna . Julia to naprawdę skąp
likowana nastolatka . – Tak , tak wychodzimy – uśmiechnęła się mama i poprawiła włosy , a ja
wysiadłam z samochodu . Ruszyłam w stronę wejścia do gmachu lotniska , nie
czekając na mamę ani Julkę . Po chwili dołączyły do mnie i razem weszłyśmy do
budynku lotniska . Usiadłyśmy na ławkach nie daleko sklepiku z pamiątkami gdyż
mama powiedziała , że umówiła się iż będziemy tu na nią czekać .
No , a więc tak dodałam 2 rozdział :D w sumie sama nwm dla czego xd tak jakoś chyba mi się nudziło :d
Mam nadzieję , że wam się spodoba :***
O ile ktoś to wg czyta -,-
Ale teraz już trzymam się tg i jak pojawi się 5 komentarzy to dodam next <3
Tak wiem to wymuszenie xd
no ale co zrobisz ? nic pan nie zrobisz xd
Komentarz = motywacja
Wyrażajcie sw opinie :p
Julka xoxo
Dobranoc <3
Miśki <3
A zapomniałabym muszę jeszcze powiedzieć o pewnych zmianach :))
Postanowiłam , że w postach będę wstawiała zdjęcia i linki tak aby łatwiej było wam to sobie wyobrazić :))
A zapomniałabym muszę jeszcze powiedzieć o pewnych zmianach :))
Postanowiłam , że w postach będę wstawiała zdjęcia i linki tak aby łatwiej było wam to sobie wyobrazić :))
Boskie to *.* Neymar <3 jestem ciekawa jak potoczy się to wszystko dalej a może jakiś romansik mmm :P hah czekam na next :)
OdpowiedzUsuńCieszę się , że ci się podoba :*
UsuńPrzekonasz się co będzie dalej o ile będziesz to czytać :3
haha :D
Będę :D
UsuńKiedy next? :)
OdpowiedzUsuńChciałam wstawić następny rozdział jak pod postem bd 5 komentarzy :d nie zaliczając oczywiście moich xd wiem , wiem szantaż xd ale doszłam do wniosku , że powinnam już wstawić :D no ale oczywiście jestem okropną łamagą i tak zupełnie przez przypadek zalałam komputer xd i niestety nie mg dodać nexta :d ale jak tylko mój lapek do mnie wróci to rozdział się pojawi c:
UsuńHahah okejj :D czekam <3
UsuńBardzo podoba mi się twoje opowiadanie:) mam nadzieje ze niedługo dodasz następny:)
OdpowiedzUsuńinformuj mnie
lucyandneymar.blogspot.com
Dziękuję za miłe słowa <3
UsuńOczywiście , że cię poinformuję :*
a na tw bloga obiecuję wpaść :3
Bardzo fajne. Do tego takie długie rozdziały . Super !
OdpowiedzUsuńDziękuję :3
OdpowiedzUsuń