Rozdział 3
^^ Perspektywa Juli ^^
Głupi samolot . Głupie opóźnienia . Głupie
lotnisko . Wszystko jest głupie ! Czekamy już od dwudziestu minut , a samolot
jeszcze nie wylądował . Wiem , że jestem nie cierpliwa , ale już nic z tym nie
da się zrobić . Z dziesięć razy chodziłam pod tablicę i sprawdzałam ile
opóźnienia będzie miał samolot , ale z każdym moim przyjściem wynik nie
zmieniał się . Mam już dość tu jest tak nudno , a w dodatku jestem nie do życia .
Wczoraj byłam na imprezie i nie powiem było naprawdę super . Tylko , że jest
mały problem , a mianowicie mam słabą głowę do alkoholu i szybko się upiłam .
Nie pamiętam co się wczoraj działo i jak trafiłam do domu . Nie wiem też kiedy
urwał mi się film , ale spokojnie dowiem się wszystkiego od kogoś .
Po imprezie Aurora opowiadała mi co i jak , a teraz przestała się z nami
przyjaźnić i nie spędza już z nami czasu . Możecie się domyślić , że bardzo
zabolało mnie to . Moja własna siostra woli teraz przyjaźnić się z tymi snobami niż z nami , a z nami
przyjaźniła się od zawsze . Powiedziała mi , że my możemy być nadal
przyjaciółkami , ale z nimi nie ma zamiaru już się przyjaźnić . Teraz
zastanawiacie się pewnie co takiego się stało , że nasza przyjaźń się rozpadła
. O tuż na jednej z imprez organizowanych jak zwykle w domu Elenour jeden z
naszych znajomych , który nie należy do naszej paczki tylko po prostu jest
naszym znajomym ze szkoły , chciał ją zgwałcić i prawie by do tego doszło gdyby
nie Cody . Ona nie może wybaczyć tego , że wtedy nie byliśmy przy niej i , że
upiliśmy się , a jej mogłoby coś się stać . Cody należy do tych snobów i Aurora
od tamtego zajścia też . Teraz są parą , jakie to obrzydliwe . Zabrał nam ją ,
a ona się na to wszystko zgodziła i należy teraz do ich paczki – to się nazywa
zdrada , ale wybaczyłam jej to w końcu to moja siostra .
Łatwo się domyśleć ,
że te dwie paczki nienawidzą się . Tworzymy dwie elity , które na każdym kroku
ze sobą o coś rywalizują . W sumie to nie pamiętam o co my się tak pokłóciliśmy
, że teraz tak się nienawidzimy , ale było to chyba już jak byliśmy mali .
Potem dokuczaliśmy sobie i tak ciągnie się to do dziś i raczej będzie ciągnęło
w nie skończoność .
Opadłam na twardą , drewnianą ławkę . Już następny raz
byłam sprawdzić kiedy będzie samolot . Wynik nie zmieniał się , czyli będzie
dopiero za godzinę . Nie wiem czemu , ale mama mówi , że nie warto wracać do domu
i , że poczekamy .
Bzdury ! Warto i to jeszcze jak ! Ja tu nie wysiedzę , a w
domku mogłabym pójść spać i może zostałabym tam już i nie musiała znów tu
wracać .
No właśnie po co ja tu właściwie jestem ? Czy nie mogłyby jej odebrać
beze mnie ? Nie chodzi tu o to , że ja jej nie lubię , bo lubię ją i to bardzo
, ale o to , że jestem po imprezie i naprawdę nie mam na nic siły i ochoty .
Poczułam czyjś intensywny wzrok skierowany na moją skromną osobę .
Rozejrzałam się dookoła i zobaczyłam , że Aurora stoi parę metrów ode mnie i mi
się przygląda . Można powiedzieć , że wywierca mi dziurę w głowie .
Jest na
mnie zła i to bardzo , a za co ? Za to ,
że znów byłam na imprezie i za to , że
znów się upiłam .
Ona wolałaby żebym należała do jej paczki . Wtedy wiedziała
by gdzie jestem i co robię , bo przecież się o mnie martwi . Moje nie
doczekanie ja nigdy nie będę przyjaźniła się z tymi zadufanymi w sobie
egoistami i snobami .
– Czemu znów to zrobiłaś ? – Aurora jakby czytała mi w myślach usiadła
obok mnie na ławce i zaczęła temat wczorajszej imprezy . Rozejrzałam się
dookoła i upewniłam , że mamy nie ma w pobliżu . Ujrzałam ją stojącą obok
automatu z kawą i rozmawiającą przez telefon . Potrwa to długo więc możemy o
tym porozmawiać .
– O co ci chodzi ? – spytałam retorycznie , nie chce żeby znów na mnie
nakrzyczała , ale też nie powinna zachowywać się jakbym była małym dzieckiem .
Wiem , że czasami się tak zachowuje , ale litości mam już siedemnaście lat i
mam swój rozum . – Jak to o co mi chodzi ?! Znów byłaś na imprezie i znów się schlałaś !
Dziewczyno czy to ci sprawia radość ?! Lubisz się upijać i jak ktoś prawie nie
przytomną przywozi cię do domu ?! I nie , nie przywiózł cię Ney tylko Niall i
Perrie . – uniosła się na mnie , ech jej słowa wywołały u mnie skruchę , ale
skąd ona wiedziała , że chcę o to zapytać ? No tak zna mnie ąż za dobrze , więc to chyba logiczne . Nie wiem czy jej słowa czy fakt , że Ney miał mnie gdzieś
spowodował , że w moich oczach mimo woli pojawiły się łzyMoże to nie jest
tak , że miał mnie w dupie tylko musiał coś załatwić albo sam się upił , bo na
pewno nie był w towarzystwie jakiejś pustej lali i nie chciał się z nią zabawić
, ale kogo ja oszukuję taki właśnie jest Ney i na pewno tak było , ale ja go
tak bardzo kocham , a on tego nie zauważa . Boję się mu o tym powiedzieć , bo
boję się , że mnie wyśmieje . Wie o tym Aurora , Daniel i Perrie i niech tak
zostanie . Nie powiem o tym Elenour , bo nie mam pewności , że mu tego nie
powtórzy . Robi do niego maślane oczka , a Luis tego nie zauważa . Ta brunetka
ostatni bardzo się zmienia i nie wiem czym jest to spowodowane . Zapomniałabym
wie też o tym Acacia , a dla tego , że nie zna ich i mogę jej o tym wszystkim
powiedzieć , bo im nie powtórzy , a tak po za tym to jej ufam i wie ona o
wszystkim , opowiadam jej o wszystkim . Dla tego cieszę się , że przyjeżdża . –
Uspokój się , nie krzycz na mnie – udało mi się wreszcie powiedzieć .
Nienawidzę gdy ktoś na mnie krzyczy , wtedy po prostu najzwyczajniej w świecie
się boję .
Julia jak mam na
ciebie nie krzyczeć ?! – zapytała , ale zmieniła ton swojego głosy gdy ujrzała
w moich oczach łzy – Po prostu bardzo się o ciebie martwię i nie chce żeby coś
ci się stało – mówiła dalej już spokojnym głosem i przytuliła mnie .
– Wiem , ja cię przepraszam już się nie upiję obiecuję – powiedziałam ,
a łzy spływały mi po policzkach prosto na ramie Aurory . Wiem , że obiecałam
jej właśnie , że już się nie upiję i postaram się słowa dotrzymać , ale czy mi
się uda nie wiem .
– Już dobrze , nie płacz już za jakieś pięć minut samolot powinien
wylądować – powiedziała i pogłaskała mnie po głowie . Jest taka kochana nie
wiem co bym bez niej zrobiła , dla tego też mocno dołuje mnie fakt , że nie
należy już do naszej paczki .
– Wreszcie – zaśmiałam się przez łzy . Tak wiem mam humorki jak kobieta
w ciąży . Raz płaczę , a potem się śmieję .
– Chodźcie
samolot już wylądował – powiedziała mama kiedy doszła do ławki na której
siedzimy . – Chodźmy – powiedziałam i pociągnęłam Aurę za rękę w stronę wyjścia z
którego wychodzili pasażerowie . Oczywiście przed tym jeszcze wstałam z ławki i
otarłam łzy . Przepchałam się przez tłum ludzi co chwilę powtarzając ,,
przepraszam ‘’ . Aurora szła równo ze mną , ale ona nie przepraszała tylko na
Hama szła dalej . Mama została z tyłu nie chciało jej się przepychać razem z
nami , więc ustała na końcu i zaczęła rozmawiać z panią Black , która jest
nauczycielką języka Francuskiego w szkole gdzie mama jest nauczycielką. Z
resztą ja tam uczęszczam , więc jest to moja nauczycielka od języka
Francuskiego . Z tunelu po kolei wychodzili ludzie . Przeważnie byli to
biznesmeni , ale trafiali się ludzie którzy przyjechali tu na wakacje . Xenia
to małe miasteczko i wszyscy tu wszystkich znają , więc mogła bym wymienić
imiona prawie wszystkich osób czekających na swoich bliskich . Wreszcie
ujrzałam znajomą , niską brunetkę .
– O
Acacia hej kochana – wyszczerzyłam się i zamknęłam ją w mocnym uścisku . Jest
naprawdę niska , bo sięga mi do połowy głowy . Czy wszyscy ludzie z Londynu
tacy są ? - Hej – powiedziała i odsunęła się ode mnie . Widocznie mój uścisk był
za mocny . Nie wiedziałam , że jestem taka silna . Szczerze mówiąc to ja jestem
słaba no , ale co zrobisz , nic nie zrobisz . No chyba , że mnie nie lubi i dla
tego się ode mnie odsunęła , ale to raczej nie możliwe , bo przecież ciągle ze
sobą rozmawiamy . Rozsądniejszym stwierdzeniem jest to , że po prostu za mocno
ją uścisnęłam , ale nic z tym nie zrobię po prostu bardzo się za nią stęskniłam .
– Cześć – powiedziała Aurora miłym głosem i również ją przytuliła , a
Brytyjka odwzajemniła uśmiech . –
Chodźmy musisz jeszcze odebrać walizki – powiedziała Aurora jak zwykle o
wszystkim myśli . – Okey – powiedziała cichym głosem , słychać było w nim Brytyjski akcent
. Wiem , że jest nieśmiała no , ale proszę was czy nas też się wstydzi ?! Nie
no ludzie tak nie może być ! Traktuję ją jak przyjaciółkę rozmawiam z nią co
dziennie przez skeypa , a ona się mnie wstydzi . O nie tak nie może być ! Ja to
zaraz zmienię ! Zobaczycie ! A może coś się stało ? Ktoś umarła albo coś ? No
nie wiem muszę zaraz ją o to zapytać , bo głowa wybuchnie mi od natłoku myśli
.
– Dobra
, dobra walizki zaczekają – powiedziałam słodkim głosem i zaśmiałam się na co
Aurora przewróciła oczami . Pewnie myśli , że zaraz coś odwalę , a o tuż nie .
Ja się po prostu martwię !
– Coś się stało ? – zapytałam delikatnym głosem
kuzynkę . Przynajmniej starałam się , żeby był delikatny , ale nie wiem czy mi
to wyszło , bo w końcu jestem zdenerwowana . Wiem , że to może dziwne no , ale
rzadko ktoś przy mnie jest smutny i to teraz jest naprawdę dziwno .
– Nie , czemu miałoby coś się stać ? –
zapytała i spojrzała na mnie .
–
No nie wiem jesteś jakaś taka smutna – powiedziałam i dokładnie zlustrowałam
jej twarz . Nie była już smutna widniał na niej delikatny uśmiech . Może tylko
mi się wydawała albo po prostu ma taki charakter . No nie wiem , ale będę ją
obserwować i jeśli coś się stało to oczekuję , że mi o tym powie , bo ja jej
mówię o wszystkim . – No
wiesz , bo Juluś nie jest przyzwyczajona do tego , że ktoś przy niej jest
spokojny – zaśmiała się – Przy niej każdy jest uśmiechnięty , bo z nią nigdy
nie jest nudno – dodała . Zrobiłam głupią minę w jej stronę , a ona wybuchła
nie pohamowanym śmiechem . Potem z tą samą miną odkręciłam się do Acacii na co
ona również wybuchła śmiechem . Tak łatwo je rozśmieszyć . – No dobra chodźmy po te
walizki – powiedziały prawie na trzy cztery na co znów wszystkie trzy
wybuchłyśmy śmiechem .
– O Acacia
jesteś już ! Jak ci miną lot ? – powiedziała mama z serdecznym uśmiechem i
przytuliła brunetkę , a ona odwzajemniła uścisk . Przybycie mamy spowodowało ,
że od razu się uspokoiłyśmy . – A dobrze dziękuję – odpowiedziała i również
serdecznie się uśmiechnęła . Z uśmiechem jej ładniej niż z tą skwaszoną miną i
przysięgam wam uroczyście , że postaram się żeby uśmiech gościł na jej twarzy
już zawsze . Nie wiem czemu zależy mi na tym żeby wszyscy w Okół mnie byli
szczęśliwi , ale po prostu nie mogę patrzeć na smutnych ludzi , bo sama od razu
robię się smutna .
– No dobra to ja i Acacia idziemy odebrać walizki , a wy idźcie już do
samochodu – zarządziła Aurora , mi tam taki pomysł pasuje , bo na serio jestem
zmęczona . Nie wiem czy spałam całe cztery godziny , a na dodatek mam kaca . –
No dobrze – powiedziała mama i rozeszłyśmy się w inne strony . Ja z mamą w
stronę wyjścia z lotniska , a Aurora i Acacią w stronę miejsca gdzie można
odebrać walizki . Po chwili siedziałam już w naszym samochodzie na tylnym
siedzeniu . O nie nigdy więcej się nie upije ! Tak to moje postanowienie !
Obiecałam to Aurorze i sobie też ! Tak , bo kac to nie jest nic dobrego o tak
moje dzieci słuchajcie rad cioci Juli ona prawdę wam powie . Siedzenia były
jakieś niewiarygodnie wygodne , więc oparłam głowę o szybę i nie wiem nawet w
którym momencie zasnęłam .
------------------------------------------------------------------
No to tak witam ponownie po jakże długiej rozłące z góry za nią przepraszam . Naprawdę nie miałam możliwość dodania nowego rozdziału .
Jeśli interesuje was powód to stało się tak ponieważ należę do osób niezdarnych i zepsułam mojego laptopa w dodatku miałam szlaban ze złe wyniki w nauce :d
Jeśli pomyśleliście , że was olałam albo zostawiłam to przepraszam <3 nie mam zamieru tg robić :*
Dziękuję za 278 wyświetleń na blogu :*
Jestem mega szczęśliwa :*
Normalnie krzyczałam z radości :D
Pomińmy tu fakt , że mama weszła do pokoju i zapytała się czy wszystko w porządku xd
i jeszcze raz bardzo dziękuję :*
No to teraz pytania do rozdziału :)
- Która z bohaterek przypadła najbardziej wam do gustu ?
- Która z nich ma najciekawsze charakter ?
- Czy w ogóle ktoś to jeszcze czyta ?
- Ach no i najważniejsze czy nie jesteście złe na mnie za taki poślizg na blogu ?
Odpowiadajcie na moje pytania :D
Haha XD taka tam desperatka
Jeśli macie jakieś pytania do bohaterów to zadawajcie je w zakładce ,, bohaterowie " :))
Następny rozdział pojawi się gdy pod rozdziałem bd 5 komentarzy !!!
Ach wiem szantaż :D cóż musicie się do tg przyzwyczaić xd
Aaa i mam jeszcze jedne dość ważne ogłoszenie !
Do tej pory Julie grała Natalia Orłowicz , ale postanawiam to zmienić z wielu powodów , ale jednym z najważniejszych jest to , że jest z nią mało gifów . No , a więc w rolę Juli wcieli się Oliwia ' Chachi ' Gonzalez no to tyle :D
BUZIAKI :* :*
LOVKI <3
KISKI <3
FORWVKI <3
XOXOXO
Julka :*
Jeej <3 uwielbiam Chachi <3
OdpowiedzUsuńAcacia - uwielbiam ją hahah
Ja czytam ! I bardzo mi się podoba to odpowiadanie :D
No coś ty każdemu może się zdarzyć zepsuć komputer hahah a co do ocen mój "szlaban" minął 5 dni temu za to hahah
Czekam na next ;)
Cieszę się bardzo baaaardzo , że ci się podoba <3 i że wg to czytasz c:
UsuńDziękuję :*
Jejciu. Twój blog jest ekstra. Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
UsuńZapraszam do mnie http://pilkatocoswiecej-bvb.blogspot.com/. Świetny rozdział
OdpowiedzUsuńDziękuję :3
UsuńNa pewno wpadnę c:
Natalia Orłowicz to fejk! Naprawdę ta dziewczyna nazywa się Natalia Hlbočanová i jest Słowaczką.
OdpowiedzUsuń